NIS2 nie jest kolejną regulacją „do IT”. W sektorze ciepłowniczym to realny test odporności organizacji na sytuacje kryzysowe – i to w najbardziej newralgicznym momencie roku: w środku sezonu grzewczego.
Dla Zarządu i Dyrektora Technicznego NIS2 oznacza coś więcej niż spełnienie wymogów formalnych. Oznacza osobistą odpowiedzialność za ciągłość dostaw, bezpieczeństwo infrastruktury krytycznej oraz zdolność organizacji do reagowania na incydenty, które nie są już scenariuszem teoretycznym, lecz codziennością rynku.
Przy czym dyrektywa NIS2 przewiduje wysokie sankcje finansowe – do 10 mln euro lub 2% rocznego obrotu – oraz jednoznacznie wskazuje na odpowiedzialność Zarządu za nadzór nad wdrożeniem środków bezpieczeństwa, co czyni ją jednym z kluczowych tematów zarządczych w ciepłownictwie.
